Od kilku już lat z przyjemnością korzystam z progamu TagScanner (strona domowa). Jest to idealne narzędzie, które pomaga mi zarządzać plikami mp3, które leżą, bądź pojawiają się, na moim dysku.
Program obsługuje wszystkie popularne formaty muzyczne, a jego główne cechy to:
- generowanie nazw plików w oparciu o definiowalne wzorce korzystające z informacji z ID3 tagów
- pobieranie ID3 tagów z freedb.com do posiadanych płyt
- generowanie ID3 tagów z nazw plików
- player
- generator playlist
Gdzie ten program się przydaje? Ano – nienawidzę, gdy mp3ki, które mam nie posiadają ID3 tagów. Wbrew pozorom nie zdarza się to rzadko w kontekście plików napływających z sieci. A to brakuje numeru utworu, a to tytułu… Ręczne uzupełnianie zakrawa o bezsens, ale dobrze, że można pobrać komplet informacji o albumie z sieci.
Inną denerwującą sytuacją jest zmianianie nazw plików – bo chcę, żeby nr utworu był na początku, potem wykonawca, tytuł… Ręczna modyfikacja jest.. smutna. A przy pomocy TagScannera – to jedno kliknięcie. No, dwa. W przypadku ściągania muzyki z różnych serwisów – właściciele portalu dodają prefiks albo sufiks do nazwy każdego pliku. Bardzo denerwujące. Tagscanner jest rozwiązaniem.
Ripując pliki z CD np. do FLACa nie trzeba mozolnie wklepywać nazw utworów, ustalać wzorców nazwywania – bo potem przy pomocy Tagscannera – to wszystko robi się szybko i przyjemnie.
Plusem jest to, że program jest ciągle rozwijany, ma przyjemną szatę graficzną i ogromną ilość możliwości.
Nie jest to jednak program do codziennego użytku – bo jak często pojawiają się na dysku ripy albumów? Ale gdy już się pojawią – TagScanner jest nieodzowny.

0 Responses
Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.